beatita-phoolMój profilDługo się zastanawiałam o czym będę tu pisać nie wiem, ale napewno znajdziecie coś o życiu, o mnie, o rzeczach ważnych, błahych. O tym jaka jestem, o tym jaka chciałabym być i co robić. O filmach, o muzyce, o pracy a przede wszystkim o głupotach!! Może ten blog będzie odskocznią od szarości tego życia. Czasem będzie ciekawie, czasem głupio, czasem nudno a czasem.....
|
Wish you were here...
zyje.........chyba............tak zyje i mam sie dobrze..............nie mam czasu na bloga...zreszta i tak tego nikt nie czyta :)Moze to sie zmieni, jak bede miala mozliwosc pisania z Indii......lecimy duza grupa - 5 -osobowa. Wylot 25 stycznia, powrot 18 lutego. Moze beda opowiesci dziwnej tresci, moze zdjecia........zobaczymy a wy trzymajcie kciuki za nasza podroz i do klikniecia :) pozdrawiam beatita babu :D
beatita-phool 20/59/28 [10-01-2008] [komentarzy 4] KOMENTUJ
Mahesh jako plącające dziecko w 1989 roku :DAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAczy wy widzicie jak on te nogi wykrzywia do wewnatrz....OMG!! Piosenka Om nama z filmu Koduku Diddina Kapuram z Super Starem Krishna i jego synem Maheshem Babu :) *padła*
beatita-phool 17/54/37 [16-10-2007] [komentarzy 7] KOMENTUJ
MuzycznieWróciłam z mojej jedynej i ukochanej Turcji i oczywiście przywiozłam hity, które towarzyszyły mi podczas pobytu. Dla jednych hity znane dla innych może nie. Także przedstawiam wam moje numery jeden tegorocznych wakacji w TurcjiSerdar Ortac i jego Dansoz oraz Kenan Dogulu z Cakkidi rządzą cały czas - czyli niech żyją zeszłoroczne wakacje a teraz króluje to, choć nie są to piosenki najnowsze również: Nazan Oncel feat. Tarkan - Hay Hay Gülşen - Of Of Oprocz tego Tarkan,Tarkan i jeszcze raz Tarkan, obecnie zachwycam sie piosenkami Hup i Bu gece, czyli powrót do korzeni: I coś innego, stare, ale robiło furrore w grupie animacyjnej - grecki hit Kaiti Garbi: A tu dowód ze Turcy tez kochają filmy indyjskie i nie tylko bollywood :) Zdjęcia z wyprawy następnym razem
beatita-phool 09/24/46 [25-09-2007] [komentarzy 5] KOMENTUJ
Sonu moj Sonu- czyli opętało mnie całkowicie :PW 2005 roku Sonu zagrał główna role w filmie Sheesha u boku Nehy Dhupia. Film jest lekko powiedziawszy dla dorosłych :P Sonu biega bez koszulek, a jak je mam to tak jakby ich nie mial. Gzdzi sie na lewo i prawo :)Historia wyglada tak sa dwie siostry blizniaczki i On jeden. Sonu kocha jedna z siostr, ale druga to ta zla siostra i probuje uwiesc Sonu (sama bym probowała), ale on wierny jest i sie nie daje...co bedzie dalej nie wiem :( nie mam filmu buuuu :( a tu pare filmikow pokazujacych jak film jest goracy :) Niech On mnie uczy pływac tak :) I najmocnijesze kąpiel w pianie, namydlanie i majtki Sonu aaaahhhh
beatita-phool 19/08/30 [30-07-2007] [komentarzy 3] KOMENTUJ
Czy ktoś to jeszcze pamieta??Teledysk jest mocny :Dbuahahaha A teraz cos indyjskiego, czyli moja ostatnia milość aahhh jaki on tu przystojny, i jak cudnie odgarnia włoski z czoła (ODBIJA MI KOMPLETNIE)
beatita-phool 10/12/25 [30-07-2007] [komentarzy 0] KOMENTUJ
Prakashowe majtki :D![]() Ginace podkoszulki maheshowe, ta wersja dziurawa bez podkoszulki: ![]()
beatita-phool 18/28/10 [9-07-2007] [komentarzy 7] KOMENTUJ
eehhh Ci Amerykanie :DUbaw po pachy.....Zreszta przeczytajcie, notka ze strony forum humorum z gazeta.pl PRAWDZIWA ROZMOWA NAGRANA NA MORSKIEJ CZĘSTOTLIWOŚCI ALARMOWEJ CANAL 106, NA WYBRZEŻU FINISTERRA (GALICJA) POMIĘDZY HISZPANAMI A AMERYKANAMI 16 PAŹ DZIERNIKA 1997 ROKU Wink Hiszpanie (w tle słychać trzaski): Tu mówi A-853, prosimy, zmieńcie kurs o 15 stopni na południe, by uniknąć kolizji... Płyniecie wprost na nas, odległość 25 mil morskich. Amerykanie (trzaski w tle): Sugerujemy wam zmianę kursu o 15 stopni na północ, by uniknąć kolizji. Hiszpanie: Odmowa. Powtarzamy: zmieńcie swój kurs o 15 stopni na południe, by uniknąć kolizji... Amerykanie (inny głos): Tu mówi kapitan jednostki pływającej Stanów Zjednoczonych Ameryki. Nalegamy, byście zmienili swój kurs o 15 stopni na północ, by uniknąć kolizji. Hiszpanie: Nie uważamy tego ani za słuszne, ani za możliwe do wykonania. Sugerujemy wam zmianę kursu o 15 stopni na południe, by uniknąć zderzenia z nami. Red_Colorz_PDT_09 Amerykanie (ton głosu świadczący o wsciekłości): Red_Colorz_PDT_21 Tu mówi kapitan Richard James Howard, dowodzący lotniskowcem USS Lincoln marynarki wojennej Stanów Zjednoczonych; drugim co do wielkości okrętem floty amerykańskiej. Eskortują nas dwa okręty pancerne, sześć niszczycieli, pięć krążowników, cztery okręty podwodne oraz liczne jednostki wspomagające. Udajemy sie w kierunku Zatoki Perskiej w celu przeprowadzenia manewrów wojennych w obliczu możliwej ofensywy ze strony wojsk irackich. Nie sugeruje... ROZKAZUJE WAM ZMIENIĆ KURS O 15 STOPNI NA PÓŁNOC! W przeciwnym razie będziemy zmuszeni podjąć działania konieczne by zapewnić bezpieczeństwo temu okrętowi, jak również siłom koalicji. Należycie do państwa sprzymierzonego, jesteście członkiem NATO i rzeczonej koalicji. Żądam natychmiastowego posłuszeństwa i usunięcia sie z drogi! Hiszpanie: Tu mówi Juan Manuel Salas Alcántara. Red_Colorz_PDT_02 Jest nas dwóch. Eskortuje nas nasz pies, jest też z nami nasze jedzenie, dwa piwa i kanarek, który teraz śpi. Red_Colorz_PDT_04 Mamy poparcie lokalnego radia La Coruna i morskiego kanału alarmowego 106. Nie udajemy się w żadnym kierunku i mówimy do was ze stałego lądu, z latarni morskiej A-853 Finisterra, z wybrzeża Galicji. Nie mamy gó..anego pojęcia, które miejsce zajmujemy w rankingu hiszpańskich latarni morskich. Możecie podjąć wszelkie słuszne działania, na jakie tylko przyjdzie wam ochota, by zapewnić bezpieczeństwo waszemu zasranemu okrętowi, który za chwile rozbije się o skały; Red_Colorz_PDT_07 dlatego ponownie nalegamy, sugerujemy wam, iż działaniem najlepszym, najbardziej słusznym i najbardziej godnym polecenia będzie zmiana kursu o 15 stopni na południe by uniknąć zderzenia z nami. Amerykanie: OK. Przyjąłem, dziękuję. BUAAHAHAHAHHAHAHAHAHA ![]() I jeszcze jedno....ale czy prawdziwe??? Niewazne, smieszne ;) Jak agent FBI pizzę zamawiał FBI przeprowadziło nalot na szpital psychiatryczny w San Diego, w którym – jak podejrzewali agenci biura – doszło do poważnych nadużyć związanych z ubezpieczeniami medycznymi. Po wielu godzinach przeglądania tysięcy protokołów kilkudziesięciu agentów po prostu zgłodniało. Ich szef zadzwonił do pobliskiej pizzerii, żeby zamówić szybki posiłek dla swoich kolegów. Poniższa rozmowa telefoniczna jest autentyczna i została nagrana przez FBI (nagrywano wszystkie rozmowy). „Agent: - Dzień dobry. Poproszę o 19 dużych pizz i 67 puszek czegoś do picia. Sprzedawca: - Oczywiście. Gdzie mam to dostarczyć? Agent: - Do szpitala psychiatrycznego. Sprzedawca: - Do szpitala psychiatrycznego? Agent: - Tak. Jestem agentem FBI. Sprzedawca: - Jest pan agentem FBI? Agent: - Właśnie. Wszyscy tutaj jesteśmy agentami FBI. Sprzedawca: - I jesteście w szpitalu psychiatrycznym? Agent: - Tak. I proszę nie próbować wchodzić przez frontowe drzwi. Zamknęliśmy je. Musi pan wejść od podwórka. Sprzedawca: - I mówi pan, że wszyscy jesteście agentami FBI? Agent: - Tak. Kiedy pan nam to przywiezie? Sprzedawca: - I wszyscy w szpitalu jesteście agentami FBI? Agent: - Tak. Siedzimy tu cały dzień i bardzo zgłodnieliśmy. Sprzedawca: - Jak pan chce za to zapłacić? Agent: - Mam czeki. Sprzedawca: - I jest pan agentem FBI? Agent: - Tak. Wszyscy tu to agenci FBI. Pamięta pan, żeby przynieść pizzę i picie przez tylne wejście? Zamknęliśmy frontowe drzwi. Sprzedawca: - No cóż, chyba jednak nie przyjadę.
beatita-phool 21/38/09 [30-06-2007] [komentarzy 9] KOMENTUJ
Kolory IndiiPozno bo pozno, ale lepiej pozno niz wcale. W koncu jakąs notke musze skrobnac. Mialam tyle spraw na glowie i tak sie lenilam przez to wykorzystujac kazda wolna chwile na mysleniu o niczym i robienie niczego, ze dopiero teraz biore sie za opis tego co powinnam juz dawno zrobic.A mianowicie o imprezie ktora miala miejsce 15 czerwca w Centrum Kultury "Zamek" swoja droga rewelacyjne miejsce na tego typu spotkania. Tego dnia mial miejsce wykład z pokazem slajdow p. Tomasz Burka, ktory w bardzo interesujacy sposob opowiadal o swoich podrozach do Indii o spotrzezeniach oraz o własnych doświadczeniach, które nam zwyklym zwiedzajacyh niekoniecznie musza sie przydarzyc takie jak życie w slamsach czy praca ryksiarza w Katmandu (Nepal).Wykład nosił tytuł "Nasze stereotypowe wyobrażenia Indii" Imprezie towarzyla wystawa zdjec z Indii, ktorych autorem byl Maurycy Prodeus.Niestety malo zapamietalam z tego ciekawego wykladu :p, ale jedno najsmieszniejsze dla nas utkwilo mi w pamieci. P. Tomasz opowiadal o medrcach (chyba nazwa to Sadu?) ktorym wszystko wolno , moga np jezdzic koleja za darmo, sa nietykalni. i tak pewnego dnia nie majac juz kasy na bilet musial pojechac do innego miejsca. Przyznac sie ze nie ma biletu nie chcial bo to nie do pomyslenia ze biały czlowiek moze nie miec kasy. Wybral najnizszej klasy przedzial i tak rozpoczal podroz. Kilka razy kontrolerzy zaczepiali go o bilet a on za kazdym razem odpowiadal ze jest dziennikarzem ktory chce poczuc sie jak prawdziwy Indus, dlatego podrozuje w taki sposob i ze nie ma biletu. Konduktorzy doszli do wniosku ze to wariat i w jakis sposob zostawili go w spokoju. Na kolejnych stacjach i przy kazdej zmianie kontolerow musial opowiadac to samo. Az na ktorejs stacji dosiadl sie do niego ow medrzec podrozujacy bez biletu (musze wspomniec ze podobno im jako jedynym mozna palic roznego typu "zioła") Ow medrzec wypytal go o wszystko, poczestowal fajka watpliwej zawartosci. i tak podrozowali juz razem.Upaleni na calego dojechali do stacji gdzie wsiadla kolejna zmiana konduktorow ktorzy znowu żądali biletu od naszego podroznika. Na to Tomasz Burek odpowiedzial - ja jestem Sadu Kaszubski z Kaszub i nie mam biletu bo go nie potrzebuje (zreszta wygladem przypominal zarosnietego medrca, upalonego jakimis ziolami) kontolerzy zaskoczeni ze bialy i nazwał sie Sadu, ale zobaczyli ze obok siedzie prawdziwi Sadu to sie pytaja jego czy to prawda ze obok niego siedzi Sadu na to Sadu: tak to prawda to jest Sadu ;) W tym momencie cos wstapilo w dziennikarza i zrobil cos takiego: - oooooommmmmmmmmmmmmmój rozmarynie rozwijaj sie...... przez cala podroz nikt juz ich nie zaczepial :D A teraz zdjecia jedzonko na lisciach bananowca...mniaami :)za darmo wszystko :p ![]() zblizenie ![]() Beatita pałaszuje az sie uszy trzęsą..mmmmmmm ![]() Zdjęcia Maurycego, niestety tylko dwa :( ![]() ![]() A tutaj puszczali nam na w miare duzym telewizorze (plazma :P) teledyski z filmów, miedzy innymi z takich: ![]() ![]() Dekoracje z Bogami :) ![]() Madzia tancząca bollywood dance w moim stroju :p ![]() I na koniec Ania i Ja wpatrzone w teledyski ![]() P.S. Aaaa puscili mi pieluchowa piosenke z Pokiri, az podskoczylam jak uslyszałam :)Bo na koncu byla impreza taneczna :D
beatita-phool 19/46/42 [30-06-2007] [komentarzy 3] KOMENTUJ
mix za mixemPalcus tanczacy do piosenki telugu.....kto zgadnie z jakiego filmu piosenka??Lobe nie bierze udziału :p bo ona wie wszystko :)
beatita-phool 22/23/44 [8-06-2007] [komentarzy 13] KOMENTUJ
W Turcji tez kochają Bollywood :DW koncu polaczylam moja ukochana Turcje z cudnymi Indiami. Polaczyla je muzyka :)Zreszta zobaczcie samiPanowie maja potencjal, ukryty talent, Jeszcze ich zobaczymy tanczacych w super produkcjach, Panie tez niczego sobie :) Dwie piosenki od ktorych jestem uzalezniona. Choreografie juz opanowuje Bole Chudiyan troche inaczej :p A tu mały mixik roznych filmow I jeszcze na koniec super indyjska reklama.... rewelacja, choc jak na Indie hmmmm....ocencie sami
beatita-phool 01/50/17 [20-05-2007] [komentarzy 12] KOMENTUJ
|